Dieta kapuściana

Dieta kapuściana
4 (80%) 1 vote

Dieta kapuściana opiera się głównie na zupach, których głównym składnikiem jest kapusta. Mięsa i produkty zbożowe są wyraźnie ograniczone.

Ogólne zasady diety kapuścianej

Trwa ona 7 dni. W tym czasie je się głównie kapustę białą i włoską, czasem również kiszoną. Plan żywienia zakłada redukcję ciała od 3 do 6 kg na miesiąc.

Codziennie je się zupę kapuścianą, składającą się z główki kapusty włoskiej lub białej, 6 cebul, 2 zielonych papryk, pęczka selera naciowego, 6 świeżych pomidorów oraz przyprawy: pieprz, czosnek i chilli.

Sposób przygotowania zupy

Umyte warzywa kroi się w kostkę, pomidory trzeba wcześniej sparzyć oraz obrać ze skórki. Na głębokiej patelni, smaży się wszystkie warzywa z wyjątkiem cebuli, do miękkości z dodatkiem jednej łyżki oliwy. Cebulę dodaje się na koniec. Warzywa przekłada się do garnka, zalewa wodą i gotuje aż staną się bardziej miękkie. Zupę przyprawia się bez dodatku soli.

Dieta kapuściana: 7-dniowy jadłospis

Dzień 1.
Na I śniadanie zupa kapuściana, po której można się napić czarnej kawy. Drugie śniadanie powinno się składać z warzyw. Na obiad ponownie zupa kapuściana. Po niej można sobie pozwolić na czarna herbatę. Podwieczorek to dowolny owoc (z wyjątkiem banana). Zamiast kolacji proponuje się wypić dużo wody mineralnej i soków owocowych.

Dzień 2.
Na I śniadanie warzywa gotowane lub surowe. Preferowane są warzywa zielone, liściaste, zdecydowanie niewskazane są fasola, kukurydza i groch. W tym dniu rezygnuje się także z wszelkich owoców. Na obiad oczywiście porcja zupy kapuścianej. Kolacja to dwa ziemniaki pieczone w mundurkach, polane masłem, ale bez dodatku soli.

Dzień 3.
Na I śniadanie zupa kapuściana, a na II dowolny owoc (z wyjątkiem banana). Dodatkowo można wypić szklankę gorzkiej herbaty. Na obiad dowolne warzywa (z wyjątkiem ziemniaków). Podwieczorek to owoce. Z kolacji rezygnujemy, chyba że odczuwamy ogromny głód. Wtedy można zjeść porcję zupy kapuścianej.

Dzień 4.
Na I śniadanie zupa kapuściana. Na II śniadanie i obiad można sobie pozwolić na banany (nawet 4 sztuki). Na kolację 2 litry odtłuszczonego mleka. Dodatkowo na zakończenie dnia zaleca się wypicie dużej ilości wody mineralnej niegazowanej.

Dzień 5.
Śniadanie jak zwykle składa się z zupy kapuścianej. Obiad to 200 g mięsa (najlepiej pierś z kurczaka lub wołowina). Na kolację 6 pomidorów. Następnie należy wypić około 2 litrów wody mineralnej niegazowanej.

Dzień 6.
Dzień rozpoczynamy porcją zupy kapuścianej. Na obiad porcja piersi z kurczaka lub indyka, ewentualnie wołowina albo chuda ryba. Kolacja powinna się składać z zielonych warzyw, po których należy wypić dużą ilość wody mineralnej niegazowanej.

Dzień 7.
Śniadanie to porcja zupy kapuścianej. Obiad powinien się składać z brązowego niełuskanego ryżu i porcji warzyw. Kolacja w tym dniu jest zabroniona, ale należy pić dużo soków owocowych i wody mineralnej.

Plusy diety kapuścianej

  • Krótki czas trwania, co jest pozytywne biorąc pod uwagę jej monotonnie.
  • Jest łatwa do przygotowania i niedroga.
  • Jest mało czasochłonna, posiłki przygotowuje się bez większych problemów.

Minusy diety kapuścianej

  • Nie ma dowodów na jej prozdrowotne właściwości.
  • Brakuje konkretnych uzasadnień, z czego wynika właśnie tak zaplanowany jadłospis – dlaczego raz można jeść banany a innym razem jest absolutny zakaz?
  • Niewielka podaż sprawia, że zwalnia przemiana materii, co po zakończeniu diety może skutkować efektem jo-jo.
  • Dieta nie uwzględnia właściwego zbilansowania składników odżywczych.
  • Dieta całkowicie eliminuje spożycie tłuszczu, co ogranicza wchłanianie witamin w nim rozpuszczalnych: A, D, E i K.
  • Deficyt składników mineralnych, takich jak żelazo, wapń, magnez.
  • Mała podaż ważnych składników, może niekorzystnie wpływać na samopoczucie.
  • Dieta bardzo monotonna.
  • Nie każdemu może odpowiadać smak proponowanej zupy.

40 komentarzy

  • Na śniadanie kapusta, na obiad kapusta, na kolację kapusta i tak przez co najmniej miesiąc, żeby zobaczyć jakieś efekty. Szczerze mówiąc dla mnie dieta oznacza bogate i różnorodne pożywnie. Na samej kapuście nie dałabym rady, to za mało dla prawidłowego rozwoju.

  • U mnie po diecie kapuścianej spadło 5 kilo bardzo szybciutko. Nie można dłużej tej diety stosować niż kilka dni niestety bo efekty są fajne lecz smak zupy koszmarny. Dlatego też nie polecam dej diety nikomu.

  • Niestety muszę się zgodzić z innymi komentarzami, że dieta kapuściana jest monotonna. Po tygodniu stosowania dosłownie nie można już patrzeć na kapustę, ale efekty widać! Tylko później zalecam pilnować się z tym co jemy, aby uniknąć efektu jo-jo.

  • Dieta kapuściana jest ok. Bardzo mi spasowała i udało się schudnąć 2 kg w tydzień. Uwielbiam kapustę i zupę z niej zrobioną, dlatego to dla mnie czysta przyjemność być na takiej diecie. Polecam, zwłaszcza gdy chcę się schudnąć przed jakimś ważnym wydarzeniem, gdy nie pozostaje dużo czasu na odchudzanie. 🙂

  • moja dieta skończyła się na dniu 5 kiedy trzeba zjeść 6 pomidorów. Jak dla mnie beznadzieja i nabiera się po tygodniu bardzo dużego apetytu

  • Moi rodzice stosowali kilka razy dietę kapuścianą. Może troszkę inaczej wyglądał dzienny jadłospis ale efekt był powalający. Mój tata w końcu zszedł na wadze poniżej 100 kg. Fakt, że po zakończeniu diety trzeba się pilnować, żeby sobie nie pozwolić na frywolne podjadanie ale dieta naprawdę skuteczna.

  • Ja właśnie jestem na tej diecie.
    Żadna inna nie była dla mnie tam skuteczna jak kapuściana 🙂
    Mam 4 dni za sobą i już 4 kg mi spadło 🙂
    Efekty widać co dzień. Polecam.

  • Polecam dietę kapuścianą wszystkim. Jest bardzo przyjemna (oczywiście jeśli lubi się kapustę). Jest krótka, daje efekty i według mnie dość przyjemna jak na dietę. U mnie najgorzej było ze śniadaniami,bo wolę jeść lekkie rzeczy,gdyż rano nie mam smaku na nic. Jednak wybrałam taki czas, że mogłam jeść śniadania później niż 7 rano

  • Bardzo ciekawa dieta, ale chyba sama kapusta przez 7 dni to nie jest moje marzenie. Szczerze? Jeśli naprawdę chciałabym schudnąć to raczej wybrałabym bardziej „poważną” dietę

  • Stosowałem dietę kapuścianą kilka lat temu, razem z siostrą. Jej udało się schudnąć 4 kilo, mnie 5 kilo, ale… to nie był fajny czas. Wymęczyłem się strasznie, nie mogłem już patrzeć na wszystko co miało związek z kapusta. Ale właśnie takie są te monodiety. Wszystko szybko się nudzi. Gdybym jeszcze raz miała się odchudzać, myślę, że bym skorzystał 🙂

  • Próbowałam już wielu diet i wciąż nie mogę schudnąć. Teraz jestem skłonna zastosować nawet tę tak restrykcyjną dietę kapuścianą, jednak mam dwa pytania: jak zapobiec efektowi jo-jo oraz czy nie pojawią się zaburzenia pracy jelit?

  • Dieta kapuściana podobno dobra, słyszałam o niej sporo dobrych opinii, no i nasz Olek podobno na niej schudł. Nie wiem jednak czy to dieta dla mnie, nie przepadam za kapustą, ale z drugiej strony to tylko tydzień. Cóż,poczekam na inne komentarze, opinie i zachętę

  • Dieta kapuściana może spowodować ogromne zmiany w organizmie. Nie dość, że monotonna, to w dodatku prowadzi do braków suplementów, a to do dalszych powikłań.

  • Myślę, że każdy o zdrowych zmysłach po tygodniu spożywania kapusty, zrezygnowałby… Tak więc nie polecam, bo kto zdecyduje się na jedzenie samej kapusty? O efekcie jo jo nie wspomnę.

  • Pamiętam jak kilka lat temu moja mama była na diecie kapuścianej. Kapusta jest bardzo zdrowa i zawiera wiele cennych składników odżywczych. Jednak już po 4 dniach mamie kapusta zbrzydła. Ta dieta wydaje się nie być do przejścia.

  • Czy jak stosuje dietę wysokobiałkową, to przejście na dietę kapuścianą nie będzie złym wyborem? Boję się, że nie pójdzie tak jak tego oczekuję

  • Według mnie dieta kapuściana jest opcją wartą rozważenia. Kwestia monotonii i „kiepskiego smaku” jest mocno subiektywna – niektórym codzienne jedzenie zupy kapuścianej i nielicznych dodatków przez tydzień przypadnie do gustu, inni będą wymiotować. Jeśli naprawdę chce się schudnąć, to warto spróbować, ale lepiej w połączeniu z jakąś inną dietą, m.in. ze względu na wspomniany efekt jo-jo.

  • Dieta kapuściana była stosowana jako domowy sposób na zrzucenie wagi już wiele lat temu. Daje zdrowe efekty w postaci utraconych kilogramów, ale wiem, że nie wszyscy wytrzymują na niej pełnego tygodnia – kapusta zbyt szybko im się przejada

  • Dieta kapuściana jest bardzo skuteczna, natomiast nie każdy może znieść smak kapusty przez tak długi czas i się nie dziwię. Jeśli chodzi o działanie to napewno są efekty ponieważ na wiele osób kapusta działa przeczyszczająco a do tego jeszcze kawa:)

  • Dieta z grupy tych: „Zostały mi dwa tygodnie do ślubu, a nie mieszczę sie w garnitur”. Na pewno ogromnym plusem jest to, że dieta kapuściana jest krótkotrwała (na szczęście, bo nie samą kapustą żyje człowiek :)). Jeśli koniecznie trzeba zrzucić kilka kilogramów przed ważnym wydarzeniem, dieta kapuściana to strzał w dziesiatkę. Jednak ja obawiałbym się efektu jo-jo. Chociaż jak człowiek musi, no to coż… 😉

  • Nie lubię diet, które stawiają na jeden konkretny produkt. To powoduje, że po pewnym czasie jedzenie staje się męką. A w trakcie stosowania diety bardzo ważne jest utrzymanie dobrego samopoczucia.
    Czytając o tej diecie, przypomina mi się skecz kabaretu Ani Mru Mru, w którym Marcin Wójcik opowiadał o dietach. Zachwalał bardzo dietę kapuścianą, której największym plusem było to, że miał mnóstwo czasu, by siedzieć i myśleć 😉

  • Nie wiem kto decyduje się na tę dietę, nawet jeśli ktoś lubi kapustę to perspektywa jedzenia jej w kółko jest straszna.

  • nie nie i jeszcze raz nie. człowiek nie jest zbudowany w ten sposób by spożywać aż tak ograniczone posiłki. trzeba odżywiać się racjonalnie a nie wcinać praktycznie to samo… sama woda i tyle, człowiek po godzinie znów będzie głodny i więcej szkód niż pożytku. wszystko trzeba robić z głową a jedzenie praktycznie samej kapusty z niewielkimi dodatkami to nie jest „robienie z głową”

  • Na początku byłam zachwycona dietą kapuścianą , szybko schudłam kilka kilogramów, ale później było coraz trudniej, dieta była dla mnie za mało zróżnicowana, więc zrezygnowałam z niej.

  • Plan diety kapuścianej sam w sobie nie jest taki straszny jak to wygląda w praktyce. Niestety wytrzymałam jedynie 3 dni, ale myślę ze to i tak niezły wynik. Zrzucilam 2 kilo, trochę żałuje, że nie dotrwalam do końca, ale to dieta dla osób wytrwałych i.. miłośników kapusty:)

  • Próbowałam 2 razy w życiu diety kapuścianej i mój max wytrzymałości to 3 dni. Było mi słabo, niedobrze, a tej zupy miałam totalnie dość. Może byłam za młoda żeby tego próbować, bo raz mogłam mieć z 18 lat, potem przypomniałam sobie o tym mając 21 lat i znów to samo. Plus jest taki, że tę zupę można jeść do woli i że obecnie jest masa stron internetowych czy blogów kulinarnych,/dietetycznych na których można znaleźć jakiś sposób na przygotowanie jedzenia składającego się z samych warzyw żeby nie ograniczać się do ugotowania kalafiora, który bez bułki tartej dla osób jedzących tradycyjnie będzie koszmarem. Dla osób świadomych i potrafiących tak się odchudzać.

  • na samym wstępie duży minus za to,że są same zupy i jest ograniczenie mięsa. Co więcej jedząc taką zupę z kapusty przez 7 dni wątpie w to,żeby nie byłło żadnych skutków ubocznych.no i więcej minusów niż plusów mówi samo za siebie

  • Może i jest coś z monotonii w diecie kapuścianej, ale efekty widzi chyba każdy. Kapusta jest zdrowa, a ograniczenie mięsa wbrew temu co niektórzy sądzą, służy organizmowi. Warto spróbować chociaż, bo można się miło zaskoczyć.

  • Interesująca dieta. Ktoś kto ma problem z nadwagą a uwielbia kapustę wcale nie odczuje trudów diety. No i ten krótki czas trwania. Tylko jak zareaguje organizm na ciągłą kapustę? Nie chodzi mi o walory odchudzające.

  • Monotonność, monotonność i jeszcze raz monotonność… Organizm potrzebuje wiele witamin niestety dieta ta nie jest w stanie ich wszystkich zapewnić. Jeżeli ktoś potrzebuje w szybkim tempie zgubić kilka kg to jasne ta dieta jest ok tyle ze pozniej efekt jojo murowany.

  • W jadlospisie jest jasno napisane : zupa kapuściana, ale tez owoce i wszystkie warzywa poza strączkowymi. Dieta 7 dni. To tylko tydzień. Warzywa gotowane, surowe, owoce soki. Ilość jest owszem ograniczona, ale poza tym jest ok. Zupa jest smaczna tylko trzeba odpowiednio ja przyrządzić. Jeżeli komuś pomoże – to ok.

  • Ja przez 10 tyg. stosowalam dietę kapuscianą (wiem ,ze to malo rozsądne) i schudlam w tym czasie15 kg (waga wyjsciowa-ponad 80 kg, przy wzroscie 156) .Następny rok jadlam leciutkie acz wartosciowe posilki-zero pieczywa tylko kasze jaglana i gryczana i nie łączylam bialek z węglowodanami i przez ten następny rok schudlam dalsze 10 kg i malam wtedy wage nalezną
    .Tę wage utrzymalam ponad rok a pozniej zaczęlam podjadac przez 2 lata i dzis znow przeszlam na diete bo wazę 77kg!!! Mam 60 lat i polecam tę dietę przez 3 tyg. prowadzic -najtrudniej jest przez 1-sze 4 dni.
    I koniec z pieczywem i ciastem na zawsze kiedy osiągnę juz swoją nalezną wage.
    Będąc szczuplą czulam się wspaniale i chcę wrocic do niskiej wagi nawet kosztem zmarszczek.

  • Stosuję dietę kapuścianą trzeci dzień. Mam sporą nadwagę – 106 kg przy 194 cm wzrostu… Przepraszam, 106 a dokładnie 106,6 kg było 3 dni temu, teraz jest 104, 3 kg… Jem głównie zupę kapuściana ale urozmaicam sobie odrobiną chudego mięsa, raz musiałem zjeść drożdzówkę bo nic nie zabrałem z domu na śniadanie a dieta i tak działa. Swoją przygodę z dieta kapuścianą opisuje na blogu http://gubieniesmalcu.blogspot.com/

  • Dietę kapuścianą stosowała 8 lat temu. Chciłam na niej 4kg. Jej monotonię zwała z nóg i 6 i 7 dnia byłam w stanie wcisnąć tylko po łyżce zupy? dodatki oczywiście jadłam. Przez całą dietę jadłam witaminy a przy dniu z mlekiem wit d i k dodatkowo. Teraz efekty uboczne: po 3 dniu w skutek zmian wew w organiźmie (ketoza) w moim przypadku był to nie przyjemny oddech? który trwał do końca i tylko ciągłe żucie gumy pozwalał mi wyjść do ludzi. Efektem uboczny to wspomniane wyżej zmiany poprawiły mi pracę jelit, które do tej pory prawidłowo funkcjonują. Zniknął na lata mój główny problem z nieregularnym wypróżnianiem i zaparciami. I to jest wielkie „ZA” dla tej diety. Wzdęć nie ma żadnych ? polecam, bo tydzień trwania tej diety nie wyrządzi szkód organizmowi a daje dobrego kopa do lepszego funkcjonowania. O czym trzeba pamiętać to by przerwy między posiłkami nie były dłuższe niż 2,5 godz (bo jest uboga w kalorie i dzięki) temu nie zwolni nam się metabolizm.

  • za duży tyłek, za grube uda

    hej wszystkim. piszę wieczorem po przebyciu pierwszego dnia tej diety.
    pierwszy dzień w moim dorosłym życiu przeżyty bez ziarenka cukru /do kawy/ a mam 40 lat. od wielu miesięcy codziennie pożerałam czekoladę. nie ciągnie mnie do niej. ale myślę, że to dlatego, że postanowiłam pić, w dużych ilościach, napój-detox-energetyzujący: woda /letnia/, imbir, listek mięty, trochę octu jabłkowego, cytryna wyciśnięta i miód. sporo tego piję. zjadłam około 5 misek zupy dziś. miski nie były ogromne ale się najadłam. na razie wstrętu nie ma choć nie powala to danie. dodawałam sobie, już po nałożeniu do miski, pieprz cayenne dla przyspieszenia spalania tłuszczu. jestem zmęczona, organizm jest jak gdyby w szoku, coś tam się kotłuje w środku. chciałabym zrzucić z 5 kilo, ale jeśli zrzucę 3, też mi to dobrze zrobi. oczywiście czekam na cud, czyli jakiś nieoczekiwanie radosny rezultat, o jakim tu poniektórzy pisali, i stąd moja motywacja. nie miałam dziś za to siły na żaden sport, poza spacerem po parku w psem. jutro zobaczę jak się będę czuła. jeśli znajdę siłę na gimnastykę, choćby tylko ogólnorozwojową kwadransik, to zrobię to. jak mi ciało powie nie, to go posłucham, bo ta dieta to jednak detox ostry i niekoniecznie jakieś hardkorowe treningi są wskazane.

  • Stosuję dietę kapuścianą czwarty dzień. Przed pierwszym dniem również dwa dni próbowałam ją stosować, ale zupa wzbudzała u mnie tak wielki głód, że w końcu rzucałam się na kanapki. Dosłownie podczas jedzenia zupy czułam rosnący glód. Wieczorem tego drugiego nieudanego dnia diety wpadłam na pomysł, by zupę zmiksować w blenderze. Od dawna piję koktalne owocowo-warzywne, które zastępują mi posiłek, albo dwa. Nauczyłam się więc wypijać prawie pół litra na raz. Ważne jest, by koktajl był idealnie gładki. Miksowanie zupy i wypijanie jej szybko poskutkowało – już po kilku minutach przechodził głód. A ja oszczędzałam czas.

    Co do smaku zupy, to gdy stosowałam ją kilka lat temu po raz pierwszy, nie umiałam jej dobrze przyprawić i w konsekwencji połowa drugiego garnka się zmarnowała. Jak wiele osób tu wypowiadających się, nie dałam rady. Tym razem posłuchałam rady ojca, który zalecił użycie przyprawy do gulaszu. Co prawda ta przyprawa ma w sobie sól, więc nie mogłam jej użyć, ale miałam w kuchni wszystkie pozostałe składniki wymienione w składzie tej przyprawy. Więc je po prostu po kolei dodałam. Do tego wrzuciłam jeszcze imbir i gałkę muszkatołową w proszku, gdyż jedna pani na innym forum tak zaleciła. I powiem Wam, że poza brakiem soli i ziemniaków absolutnie nic tej zupie nie brakuje (lubię ziemniaki 😛 ) Warto sprawdzić w Internecie jakie są zamienniki soli. Jem tę zupę w tym momencie z miski, przed chwilą ją ugotowałam. Smakuje naprawdę fajnie. A po trzech dniach diety nie brakuje mi już tak bardzo soli.

    Podniesiono tu kwestię spożywania mięsa. Kochani, ja od ponad 20 lat nie jadam mięsa. Czuję się bardzo dobrze. Nic mi nie dolega. Dlatego ograniczenie mięsa na 7 dni nic Wam nie zaszkodzi, słowo honoru. Mięso jest wręcz szkodliwe.

    Martwią mnie tylko te 2 litry mleka, które powinnam dziś wypić. Po pierwsze, właściwie to jestem na diecie wegańskiej, więc nabiału nie jadam, a po drugie mam uczulenie na laktozę. Już po dużej szklance mleka dostaję strasznego rozwolnienia. Wręcz nie wyobrażam sobie wlania w siebie dwóch litrów tej trucizny.

    Niestety nie będę wiedziec ile schudłam, gdyż już tak strasznie wyglądałam, że nie chciałam się ważyć. Bałam się załamać.

    Na koniec moja uwaga. Autorka tego artykułu wspomniała, że całkowite wyeleminowanie z tej diety tłuszczu sprawi, że witaminy będą się gorzej przyswajać. Trochę mnie to zdziwiło, gdyż wg przepisu, który sama podaje, warzywa trzeba usmażyć na patelni z łyżką oliwy…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *